AIRFIGHTERS.PL - aviation portal

Rollout samolotu Bombardier Q400 w malowaniu 100-lecia Aeroklubu Polskiego.

Rollout samolotu Bombardier Q400 w malowaniu 100-lecia Aeroklubu Polskiego.

W poniedziałek 17 czerwca w Hangarze nr 3 LOT AMS miał miejsce roll out samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT Bombardier Q400 w specjalnym, rocznicowym malowaniu 100-lecia Aeroklubu Polskiego. Sponsorami projektu są: Polskie Linie Lotnicze LOT, LOT CREW, LOT AMS oraz Aeroklub Polski.

Termin roll outu również nie jest przypadkowy, w sobotę 15 czerwca odbyła się Gala Stulecia Aeroklubu Polskiego https://www.aeroklub-polski.pl/aktualnosci/gala-100-lecia-aeroklubu-polskiego/ a w niedzielę polscy piloci samolotowi zajęli całe podium na mistrzostwach świata. Na odbywających się w Hiszpanii XXIV Mistrzostwach Świata w Lataniu Precyzyjnym Michał Wieczorek został mistrzem świata, Krzysztof Wieczorek vice mistrzem świata, a Marcin Skalik ii vice mistrzem świata. Piloci Aeroklubu Polskiego zajęli całe podium. Drużynowo Polacy zostali mistrzami świata w lataniu precyzyjnym. Jerzy Markiewicz został mistrzem świata w lądowaniach. Polacy również drużynowo zostali mistrzami świata w lądowaniach. Łącznie nasi zawodnicy zdobyli na Mistrzostwach 6 medali, 4 złote, 1 srebrny, 1 brązowy. https://www.aeroklub-polski.pl/aktualnosci/polscy-piloci-samolotowi-znow-zostali-mistrzami-swiata/

Dodatkowo ogłosiliśmy konkurs na najlepsze zdjęcie tego samolotu. Do końca wakacji (31 sierpnia) czekamy na zdjęcia zrobione przez naszych fanów. Do wygrania loty z największymi mistrzami. Lot balonem ze zwycięzcą zawodów o Puchar Gordona Bennetta, lot z mistrzem świata w motoparalotniarstwie Wojtkiem Bógdałem i nagroda główna lot akrobacyjny z Jerzym Makulą – Prezesem Aeroklubu Polskiego i wielokrotnym mistrzem świata w akrobacji.

Rok 2019 jest dla Aeroklubu Polskiego rokiem jubileuszowym. Dokładnie 100 lat powstał on w Poznaniu i stając się pierwszą instytucją formalno-prawną polskich lotników sportowych. I choć w latach 1893 – 1914 aż 140. Polaków budowało w kraju i zagranicą własne aparaty latające, wykonywało na nich loty pokazowe i pasażerskie w Polsce, we Francji, Rosji, Austrii, Niemczech, bijąc również rekordy krajowe i świata temat umocowań prawnych w nieistniejącym państwie Polskim był niewykonalny. Tuż po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku powstały na warszawskim Polu Mokotowskim Centralne Warsztaty Lotnicze. Z początku remontując jedynie samoloty pozostawione przez Niemców, natomiast z czasem przy pomocy francuskiej misji wojskowej zaczęło się szkolenie polskich pilotów. Na Politechnice Warszawskiej otwarto Sekcję Lotniczą. W kwietniu 1920 roku Aeroklub Polski został członkiem Międzynarodowej Federacji Lotniczej (Federation Aeronautique Internationale – FAI).

Pierwszym międzynarodowym sukcesem polskich lotników był lot pil. por. Bolesława Orlińskiego i mech. sierż. Leonarda Kubiaka na trasie Warszawa – Tokyo – Warszawa. Pierwsza polska pionierska trasa liczyła 22.000km. O sukcesie Polaków rozpisywał się wówczas cały świat. Rozwój następował bardzo szybko. Sekcja Lotnicza Politechniki Warszawskiej zaczęła budować swoje konstrukcje. Warto tu wspomnieć nazwiska słynnych konstruktorów takich jak Jerzy Drzewiecki, Stanisław Rogalski czy Stanisław Wigura.

W 1927 roku zorganizowano I Krajowe Zawody Awionetek zorganizowane przez Ligę Obrony Powietrznej Państwa. Zawody przeszły bez echa z powodu awaryjności pionierskich konstrukcji. Niemniej dwa tygodnie później otwarto Aeroklub Akademicki z własną szkołą pilotów. Cały kraj z zaciekawieniem patrzył w niebo. Powstały Aerokluby w Krakowie, Lwowie, Poznaniu, Białej Podlaskiej, Lublinie, Gdańsku, Łodzi, Wilnie i na Śląsku. II Krajowe Zawody Awionetek były o wiele liczniejsze i bogate w polskie konstrukcje. Wspomniani Rogalski, Drzewiecki i Wigura przedstawili swoją najnowszą konstrukcję RWD 1. W 1929 roku na jego następcy RWD 2 Franciszek Żwirko i Antoni Kocjan ustanowili światowy rekord wysokości rezultatem 4004 metry.

Pierwsze międzynarodowe zawody, w których brali udział polscy piloci to Challenge Internationale des Avions de Tourisme w 1929 roku, niestety choć zawody przebiegały przez teren Polski, żadna nasza załoga nie wzięła w nich udziału z przyczyn finansowych. Za to w Challenge Internationale des Avions de Tourisme w 1932 roku Polacy zgłosili 5 samolotów skonstruowanych specjalnie na te zawody (2xRWD 6 i 3x PZL 19). Na starcie 7500 kilometrowej trasy stanęli najlepsi piloci Franciszek Żwirko, Jerzy Bajan czy Bolesław Orliński. Wymagający rajd ukończyło zaledwie 25 z 41 załóg, ze zmagań wycofali się Francuzi czy Włosi. Polacy nie mieli sobie równych, nie tylko Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura zajęli pierwsze miejsce, ale w klasyfikacji zespołowej również zwyciężyła Polska pokonujący niemieckie Messerschmitty i Heinkele. W wyniku tego sukcesu organizacja kolejnej, czwartej już edycji Challenge Internationale des Avions de Tourisme przypadła Aeroklubowi Rzeczypospolitej Polskiej.

Również sport szybowcowy zaczął się rozwijać dużo prężniej. W 1929 roku Szczepan Grzeszczyk pobił własny rekord lotu żaglowego trwającego 4 minuty, poprawiając wynik na 2 godziny i 11 minut. Pilot i konstruktor aeroklubu lwowskiego odkrył korzystne pod wpływem kierunku wiatrów tereny w Bezmiechowej w Bieszczadach. To właśnie tam powstała pierwsza w Polsce szkoła Szybowcowa. Liga Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej przeznaczała znaczne fundusze na budowę szybowców i szkolenie lotnicze. W 1931 roku Szczepan Grzeszczyk na modelu własnej konstrukcji SG-21 ustanowił nowy rekord lotu 7 godzin i 53 minuty.

W polskich pilotach rosłą chęć pionierskich wyczynów. W 1932 roku kapitan Stanisław Skarżyński zaczął przygotowania do rajdu przez Atlantyk. Doświadczalne Zakłady Lotnicze zbudowały dla niego specjalną wersję RWD 5 bis, która w skrzydłach oraz na miejscu pasażera miała dodatkowe zbiorniki z paliwem. Zrezygnowano nawet z okien i drzwi w tylnej części kabiny. Po starcie Skarżyńskiego w 1933 roku do Senegali, dopiero ujawniona została prawdziwa trasa samolotu – do Brazylii przez Atlantyk. Oficjalnie polskim pilotom nie było wolno podejmować takich niebezpiecznych prób. By nie obciążać dodatkowo maszyny pilot zrezygnował nawet z radia i sekstansu. Zaufał jedynie busoli. Po nocnym locie nad oceanem trwającym 20 godzin i 30 minut po przebyciu 3528 km nikt na malutkim lotnisku Maceio nie wierzył, że elegancki Pan w marynarce i jego niewielka maszyna przemierzyli nocą Atlantyk. Szybko jednak stał się bohaterem, warto tu wspomnieć, że jego rekord nigdy nie został pobity.

Organizacja Challenge Internationale des Avions de Tourisme w 1934 na Polach Mokotowskich w Warszawie była kwintesencją sukcesów polskich lotników lat trzydziestych. Na polecenie Dowódcy Lotnictwa pułkownika Ludomiła Rayskiego wykonano 5 egzemplarzy samolotu sportowego PZL 26. Konkurencja, Doświadczalne Zakłady Lotnicze, przygotowała sześć samolotów RWD 9. Trasa rajdu została poszerzona o tereny północnej Afryki i wynosiła 9500km. Na starcie stanęło aż 26 silnych załóg niemieckich. Z odrobiną lotniczego szczęścia i pod skrzydłami polskiej techniki w tłumie wiwatujących Warszawiaków pierwszy wylądował Jerzy Bajan. Świat opisywał niezwykłe wyszkolenie lotników, świetną organizację zawodów i niebywałe zainteresowanie społeczeństwa sportami lotniczymi. Kolejne zawody miały również odbywać się w Polsce, jednak problemem stało się zebranie funduszy na ich organizację i zbliżające się widmo wojny.

Warto tu wspomnieć o bezapelacyjnych sukcesach naszych baloniarzy. W 1933 roku w Chicago najbardziej prestiżowy puchar w zawodach Gordona Bennetta zdobył Franciszek Hynek i Zbigniew Burzyński, balonem Kościuszko w ciągu 39 godzin przelecieli 1361km. Dzięki temu sukcesowi w 1934 roku zawody odbywały się w Warszawie, w nich również zwyciężył Franciszek Hynek, tym razem w załodze z Władysławem Pomaskim. W 1935 również zwyciężyli Polacy (Burzyński i Wysocki) dzięki czemu puchar przechodni na stałe trafił do Aeroklubu Polskiego.

Sukces ten w 2018 roku powtórzyła załoga Jacek Bogdański i Mateusz Rękas. Polacy świętowali zwycięstwo w tych zawodach ostatni raz 35 lat temu - wówczas dokonali tego Stefan Makne oraz Ireneusz Cieślak. W zeszłorocznej edycji wystąpiło 20 załóg z 11 krajów. Zadaniem stojącym przed załogami było pokonanie jak największej odległości bez lądowania. Ekipy wybrały różne warianty lotu, różne trasy z uwagi na zróżnicowane warunki meteorologiczne. Bogdański i Rękas lecieli z Berna w Szwajcarii przez dwa dni i 10 godzin. Wylądowali w Polsce, w okolicach Ostródy. Pokonali 1145,29 km.

Rok 2018 był bardzo udany dla sportowców lotniczych zrzeszonych w Aeroklubie Polskim. Zdobyli oni aż 67 medali w mistrzostwach Europy i świata. Jest to drugi najlepszy wynik medalowy w stuletniej historii Aeroklubu. Obecnie Polacy są mistrzami świata w baloniarstwie męskim i kobiecym, w szybownictwie indywidualnie i drużynowo, indywidualnie i drużynowo w mikrolotach, indywidualnie i drużynowo w śmigłowcach, indywidualnie w spadochroniarstwie tunelowym, drużynowo w rajdach samolotowych, oraz indywidualnie i drużynowo w motoparalotniarstwie zwykłym i slalomowym.

Pragniemy nadmienić, że wszystkie wydarzenia naszego Jubileuszu są pod Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości oraz pod patronatem Niepodległa.

tekst i zdjęcia: Aeroklub Polski